GŁÓWNA O NAS WYDARZENIA KATECHEZY
ODNOWA W DUCHU ŚWIĘTYM MSZA O UZDROWIENIE ŚWIADECTWA SKRZYNKA INTENCJI
HARMONOGRAM SPOTKAŃ MODLITWA WSTAWIENNICZA FORMACJA MŁODZIEŻ
...

         Pochodzę z katolickiej rodziny podobnie jak i mój mąż. Dzieci również pragnęliśmy wychować w wierze. Mimo to nasza modlitwa i relacja z Panem Bogiem nie były żywe. Modliliśmy się wspólnie rano i wieczorem. Co niedzielę, całą rodziną uczęszczaliśmy na Mszę św.; a  w okresie Wielkiego Postu śpiewaliśmy gorzkie żale. Były to praktyki pobożne, polegające raczej na „zaliczeniu” modlitwy i Mszy św., aniżeli na głębokiej modlitwie.

        W 2000 r. czasopismo „Miłujcie się” organizowało rekolekcje. Postanowiliśmy w raz z mężem zawieźć na nie nasze dzieci. Sami również czasem uczestniczyliśmy w modlitwach. Z pewną nutką zazdrości patrzyłam na uczestników, którzy śpiewem i gestami chwalili Boga. Ja też tak chciałam. Chciałam rozmawiać z Bogiem jak z przyjacielem, chciałam Mu powierzyć najskrytsze marzenia, myśli i pragnienia, lecz nie potrafiłam. Byłam zbyt zamknięta na Boga. Krępowałam się myśląc „co sobie inni o mnie pomyślą”. Ale tęsknota i pragnienie spotkania żywego Boga były we mnie wielkie.

         W ostatni dzień rekolekcji ks. Mieczysław zaprosił nas na Mszę o uzdrowienie, udałam się na nią w raz z całą rodziną. Po raz pierwszy spotkałam się z tego typu Mszą. Pamiętam moją modlitwę do Boga, któremu wtedy oddawałam naszą rodzinę, nasze małżeństwo i dzieci. Prosiłam o to, żeby nasza wiara była autentyczna i żywa; abyśmy modlili się do Boga całym sercem, umysłem, wolą. Żeby Pan Bóg nam błogosławił. Pragnęłam, aby to właśnie On był w centrum naszego życia.

         Dziś po jedenastu latach, mam Bogu za co dziękować. Dziękuję Mu przede wszystkim za to, że się o mnie troszczy. Codzienne troski nas nie omijają. Tak jak wszyscy dookoła, mamy problemy, ale wówczas pojawia się jakieś światełko, które wskazuje nam drogę. Mój wzrost duchowy postępuje także po przez to, że należę do wspólnoty Odnowy w Duchu Św. w Kole. Dzięki katechezom i przewodnictwu kapłana mogę weryfikować swoje życie. Uczę się Go słuchać, pragnę pełnić Jego wolę w codzienności. Nie jest to łatwe, jednak pragnienie poznania Boga tylko się we mnie umacnia. Pragnę żyć z Nim w jedności i życiem swym ukazywać Jego moc. Bez Boga nic nie możemy. To On może wszystko! Może zmienić nasz sposób myślenia, może zmienić nasze postępowanie. Jeśli Mu tylko na to pozwolimy. Jeżeli oddamy się Jemu całkowicie, to On-Bóg w Trójcy Jedyny, pośle Swojego Ducha, który będzie nas prowadził. Musimy tylko zaufać i wierzyć.