GŁÓWNA O NAS WYDARZENIA KATECHEZY
ODNOWA W DUCHU ŚWIĘTYM MSZA O UZDROWIENIE ŚWIADECTWA SKRZYNKA INTENCJI
HARMONOGRAM SPOTKAŃ MODLITWA WSTAWIENNICZA FORMACJA MŁODZIEŻ
Świadectwo Krystyny

Koło, 27 kwiecień 2012 r.

Pragnę podziękować Bogu Ojcu, Jezusowi, Duchowi Świętemu, Maryi oraz wszystkim Świętym którzy pomagają mi i mojej rodzinie.

Na Msze Święte w Kole trafiłam cztery lata temu w momencie rozsypki mojej rodziny. Ja bałam się wszystkiego, w sercu miałam ciągły lęk o syna, córkę, jej rodzinę.

Ksiądz Krzysztof powiedział o otwieraniu Włocławskiej Szkoły Maryi, zrozumiałam, że to jest coś czego szukam – za pokazanie mi tej drogi bardzo Księdzu dziękuję, proszę Jezusa aby Księdzu błogosławił.

W Szkole Maryi znalazłam Jezusa, oddałam mu życie, znalazłam również kochającego Boga Ojca, Ducha Świętego, Maryję oraz cudownych ludzi, którzy okazali mi ciepło, dobro oraz wskazali mi wspólnotę Odnowy w Duchu Świętym w Morzysławiu.

Dzisiaj po czterech latach Jezus kieruje moim życiem, ofiaruję mu każdą chwilę mojego życia, Duch Święty jest ze mną a obecność mojego Anioła Stróża jest oczywista, staram się być codziennie na Mszy Świętej i przyjąć do serca Jezusa, a w sercu jest Boży pokój.

Syn, który był pogubiony odnalazł drogę prowadzącą do Jezusa, w Wielką Sobotę był u spowiedzi, chodzi co niedzielę do kościoła, z dumą przyjmuje Jezusa do swojego serca – o tą łaskę modliłam się codziennie przez te cztery lata. Pragnę powiedzieć tym wszystkim, którzy modlą się o nawrócenie drugiego człowieka aby nigdy nie wątpili w łaskę wysłuchania przez Niebo, Bóg Ojciec, Jezus i Maryja wysłuchają nas, tylko zgodnie z ich wolą.

Mam jeszcze córkę, zięcia i dwóch wnuków. Kubuś ma 12 lat, bardzo lubi do mnie przyjeżdżać, rozmawiamy dużo o Bogu, o Jezusie, Maryi. Kiedyś mu mówiłam, że ja mam codziennie pod poduszką różaniec i jak mnie Maryja w nocy budzi to go wyciągam i się modlę, bo to znaczy że Maryja potrzebuje mojej modlitwy np. dla umierającego, że tak robiła bardzo często Siostra Faustyna. Kubuś za parę dni dzwoni – babciu miałaś rację. Jak się obudzę to biorę różaniec zmówię Ojcze Nasz i jedno Zdrowaś Maryjo i śpię. Zasypia codziennie z różańcem w ręku. Jak jedzie do babci na weekend to w plecaku jest zawsze różaniec, mówimy go razem, Kubuś czyta rozważanie tajemnic i prowadzi całą modlitwę. Mam również wnuka k letniego Piotrusia, który jeszcze pół roku temu nie chciał nawet się przeżegnać, a dzisiaj sam woła rodziców i brata, żeby razem zmówić pacierz.

W niedzielę 22 kwietnia 2012r. o godzinie 12,30 byłam najszczęśliwszą osobą na świecie, siedziałam w auli Gimnazjum Salezjańskiego obok mnie siedział Kuba z tyłu za nami, siedziała moja córka z mężem i młodszym synem, a na wprost w centralnym miejscu wisiał Jezus na Krzyżu, były dni otwarte szkoły, Kubuś marzy o tym, żeby za rok być uczniem tej szkoły. W tym czasie mój syn był na Mszy Świętej na której przyjął Jezusa do serca, a my wszyscy oprócz Piotrusia (za mały) mieliśmy Jezusa w sercu, bo byliśmy na 10.30 na Eucharystii.

Chwała Panu za te dary i cuda, kocham Trójcę Świętą, Maryję, Józefa, modlę się bardzo często do Św. Jana Bosko, Św. Dominika Savio opiekunów młodzieży, prosząc o wstawiennictwo u Pana.

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen. Krystyna