GŁÓWNA O NAS WYDARZENIA KATECHEZY
ODNOWA W DUCHU ŚWIĘTYM MSZA O UZDROWIENIE ŚWIADECTWA SKRZYNKA INTENCJI
HARMONOGRAM SPOTKAŃ MODLITWA WSTAWIENNICZA FORMACJA MŁODZIEŻ
Świadectwo

Zawsze  wierzyłam  w  Boga, ale  teraz  wiem, że  była  to  wiara  bez  duszy.

Chodziłam  do  Kościoła, ponieważ  zostałam  tak  wychowana.

W  pewnym  momencie  mojego  życia, powoli  i  coraz  bardziej  skutecznie  odrywałam  się  od  Kościoła, ale  nadal  nigdy  od  wiary  w  Boga.

Lecz  cóż  to  za  wiara  bez  Eucharystii, bez  żywego  Boga...

Tak  płynęło  moje  życie  dzień  po  dniu, miesiąc  po  miesiącu, rok  po  roku...

I  przyszedł  czas, że  poczułam  pustkę  -  chociaż  miałam  rodzinę, bezsens  życia  -  chociaż  miałam  pracę...

Czułam, że  coś  jest  nie  tak, że  czegoś  w  moim  życiu  brakuje  i nie  jest  to  nic  materialnego.

Moje  życie  zaczęło  się  zmieniać  w  momencie, kiedy  zaczęłam  chodzić  do  Kościoła, bardziej  się  modlić, inaczej  się  modlić, rozmawiać  z  Jezusem, przyjmować  Go  do  swego  serca.

Nie  mogłam  wybaczyć  sobie, że  tak  się  od  Niego  oddaliłam. I  to  na  własne  życzenie.

Dzięki  mojej  mamie  przyszłam  na  mszę  o  uzdrowienie. Popłynęły  łzy...

Nie  ma  takich  słów, którymi  mogłabym  opisać  co  tutaj  przeżyłam. Jak  bardzo  czułam  żywego  Jezusa, jak  bardzo  prawdziwego!

Prosiłam  wtedy  o  to, by  wybaczył    mi  i  zawsze  był  już  ze  mną. Płakałam...

Poprzez  kapłana  Pan  Jezus  przyszedł  wtedy  do  mnie  i  powiedział  mi, że  się  raduje  że  jestem  tutaj  i  obmywa  krwią  moje  grzechy.

W  momencie  kiedy  to  usłyszałam  nie  potrafiłam  opanować  łez, ale  były  to  już  łzy  radości.

I  stało  się  coś, co  zapadnie  w  mojej  pamięci  i  w  moich  myślach  do  końca  mojego  życia. Poprzez  zapłakane  oczy  zobaczyłam  na  swoich  dłoniach  jakby  krople  krwi, tak  delikatne... Przez  moment, przez  chwilę...

Wiedziałam, że  dzieje  się  to  naprawdę. Ani  przez  chwilę  nie  zwątpiłam, że  mogło  mi  się  wydawać.

Poczułam  się  wtedy  taka  lekka  na  duszy, taka  wolna.

Poczułam, jakbym  się  na  nowo  narodziła. Bo  właśnie  tak  się  stało...

Od  tej  pory  czuje  obecność  Pana  Jezusa  w  moim  życiu. Czuję  to, że  jest  ze  mną  i  pomaga  mi  w  wielu  trudnych  sytuacjach.

Dziękuję  Ci  Jezu, że  jesteś!