GŁÓWNA O NAS WYDARZENIA KATECHEZY
ODNOWA W DUCHU ŚWIĘTYM MSZA O UZDROWIENIE ŚWIADECTWA SKRZYNKA INTENCJI
HARMONOGRAM SPOTKAŃ MODLITWA WSTAWIENNICZA FORMACJA MŁODZIEŻ
Świadectwa
Kwiecień 2010

Kwiecień 2010 roku

 

Na „Szkołę Maryi” pojechałam właściwie ustająca w drodze. Zmęczona duchowo, psychicznie i fizycznie. I pierwsze co mnie zaskoczyło, to informacja z Ewangelii, że „wielu z Nim już nie chodziło” i pytanie Pana Jezusa czy „wy też chcecie odejść?” Za apostołami odpowiedziałam- nie, nie chce odejść.

Jakiś czas wcześniej dotarł do mnie glos Pana Boga- „ukochałem cie miłością odwieczną”. Nie długo po tym wychodząc z kaplicy, otrzymałam obrazek z takim samym napisem. A na odwrocie modlitwa- „Zmartwychwstały Pnie, pomagaj mi otwierać się n a Twoje Słowo, przyjmować Twoją Wolę, uznawać za przewodnika i spełniać do końca powołanie, jakim mnie obdarowałeś. Uzdolnij mnie do pójścia za Toba ścieżką Twojej Ewangelii. Daj mi Ducha odwagi i męstwa oraz umiejętność powierzania Ci siebie, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem i spoglądasz na mnie z miłością. Amen.”

Kiedy na „Szkole” przed paschałem- który symbolizował Jezusa Zmartwychwstałego- ponawialiśmy oddanie życia Jezusowi, pomodliłam się słowami właśnie tej modlitwy. Ale uzmysłowiłam sobie, że słyszę, słucham, ale nie umiem być posłuszna. Przyjechałam do domu z dyskusją w sercu, że słyszę glos Boga, zachwycam się Twoją obecnością Panie Jezu, ale pożytku to Ty ze mnie nie masz; jestem bierna i pasywna.

Pan Jezus dał mi odpowiedź w rozważaniu na temat Świętego Wojciecha.  „Święty Wojciech po kilku dniach głoszenia ewangelii został zamordowany, nie nawróciwszy ani jednej osoby. Duch wieje tam gdzie chce, Jego drogi nie są  przewidywalne. Może te właśnie rany, które sprawiają, że czujmy się inni, gorsi, niespełnieni, nieprzystosowani do życia jakie mamy prowadzić, najbardziej otwierają nas na Boga?”

Chwała Panu!

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 następna > ostatnia >>

Strona 5 z 5